Data :

Nowe mapy dna morskiego okolic atolu Bikini odsłoniły pokryte kraterami dno oraz zalegające na nim szczątki statków pochodzących z prób z bronią jądrową przez armię USA. Atol Bikini na Wyspach Marshalla to jedno z najbardziej odległych miejsc na świecie. To był jeden z głównych powodów, dla których wybrano to miejsce do przeprowadzenia testów broni jądrowej. W latach 1946-1958 zdetonowano tu 22 ładunki nuklearne. W wyniku testów duży obszar został skażony, a żyjąca ludność zmuszona do „przeprowadzki”. Naukowcy zobaczyli, że czas nie wygładził dna morskiego i nadal widać doskonale kratery powstałe po wybuchach jądrowych. Mapowanie koncentrowało się na dwóch eksplozjach „Baker” i „Able”, w której zdetonowano ładunek jądrowy 160 metrów nad powierzchnią wody. Największy krater to pozostałość po eksplozji termojądrowej „Castle Bravo”. Detonacja ładunku o mocy 15 megaton pozostawiła po sobie krater o średnicy około 1400 metrów i głębokości około 25 do 30 metrów.

 

Źródło: dzienniknaukowy.pl